|
|
Ppłk.dypl. część II |
|
|
|
||
|
|
||
|
Przystępując do podania terminów kolejnych mobilizacyj, nie sposób w kilku słowach nie poruszyć sześciomiesięcznego okresu zagrożenia, który poprzedził rozpoczęcie działań i przybrał postać wojny nerwów., Jej ośrodkiem i punktem najbardziej zapalnym był Gdańsk niemal przez cały czas jej trwania, środkami stosowanymi były nieustanne prowokacje i incydenty graniczne, oraz inspirowane fałszywe wiadomości, inne najróżniejsze sposoby nacisków, które miały doprowadzić do moralnego załamania narodu i jego kierownictwa i zdania się bez walki na łaskę i niełaskę wroga. Nie sposób w krótkim niniejszym opisie podać tego niesłychanego napięcia, do jakiego doprowadziła wojna nerwów. Z drugiej strony czynnikiem hamującym polską reakcję były rządy Francji i Anglii, które pragnęły, nawet za bardzo wielką cenę, umknąć konfliktu z Niemcami. Wojną nerwów Polska nie została złamana. Zakończeniem okresu zagrożenia był wybuch zbrojnego konfliktu. Dnia 23. III. 39. — Pierwsza częściowa
mobilizacja (kartkowa) objęła jednostki (kolorowe) O. K. IX. i O. K.
IV. Miała na
celu zabezpieczenie ogólne kierunków na Warszawę z północy oraz na
Łódź z południowego-zachodu i na rejon
Gniezno od zachodu. Poza tym wzmocniono eksponowane garnizony na granicy
niemieckiej. Wzmocnienie Bydgoszczy nastąpiło w przewidywaniu
ewentualnej akcji gdańskiej. Dnia 13. VII. 39. — Druga częściowa
mobilizacja (kartkowa) objęła jednostki (kolorowe) O. K. II. Dnia 24., VIII. 39. — Trzecia częściowa mobilizacja (kartkowa) — wszystkie armie (nie w całości) i częściowo odwody Naczelnego Wodza. Objęte nią zostały jednostki kolorowe O. K. L, ni., reszta IV., V. VII. i VIII. Poza tym zmobilizowano całe lotnictwo,
O. P. L., formacje wojsk kolejowych,
kwatery główne armij itd. Dnia 27. VIII. 39. — Czwarta częściowa
mobilizacja (kartkowa) objęła jednostki (kolorowe) O. K. VI. i X.,
by móc kontynuować koncentracje odwodów
Naczelnego Wodza. Poza tym: Dnia 29 VIII, kontrtorpedowce marynarki wojennej dostały rozkaz wyjścia w morze, celem przejścia do Anglii w przewidywaniu wybuchu wojny. Dnia 29. VIII. 39. została zarządzona
powszechna mobilizacja, z l dniem mob.
31, VIII. 39. Gdy się o tym dowiedzieli ambasadorowie
Francji i Anglii, wystąpili
wobec ministra spraw zagranicznych z gorącym
apelem przesunięcia jej terminu, w związku
z nieukończoną jeszcze rozmową Henderson-Hitler. Analogiczna interwencja
miała miejsce ze strony szefów Misy j
Wojskowych u szefa Sztabu Głównego. Na skutek tych interwencyj zarządzenie
powszechnej mob.
zostało przesunięte na Oddział II Sztabu Głównego obliczał wojsko
niemieckie na 110 w. j., z
których 70—80 mogło wystąpić przeciwko nam. W tym wszystkie w.j.
szybkie, a w szczególności 5 dyw.
pańć., 4 dyw. lekkie i 5 dyw. zmot.,
razem 14 w. j. Lotnictwo: Wojsko lądowe własne mogło wystawić 40 dyw. piech. oraz 13 b., k., wśród których jedna całkowicie zmotoryzowana, a druga w toku motoryzacji. Lotnictwo: 310 maszyn bojowych, z których: 170 liniowych „Karasi", 150 myśliwców „P 11" i 40 „Łosi" (bombowce): — po 10 aparatów w eskadrach. Siły polskie były zorganizowane w planie
zachodnim następująco: Odwody strategiczne: Dowódca armii „Modlin" gen. Przedrzymirski dostał dodatkowo l i 41 dp. rez. z pierwszej grupy odwodowej. D-ca armii „Toruń" gen. Bortnowski dostał dodatkowo 27 dyw. z drugiej grupy odwodów. D-ca armii ,,Łódź" gen. Rómmel nie otrzymał 24 dyw. piech. D-ca armii „Kraków" gen Szylling nie otrzymał 11 dp., w miejsce tej otrzymał 22 dyw. pieeh., 45 dp. rez. nie zdążyła się zmobilizować. Do pierwszej grupy odwodów nie dojechała 35 dp. rez. Druga grupa odwodów nie doszła do skutku, gdyż 27 dp. już przed wojną, została skierowana do armii „Toruń", 5 dyw. piech. nie dojechała w całości, przybył tylko 19 p. p.; 44 dp. rez. nie zdążyła się zmobilizować. Trzecia grupa odwodów: d-ca gen. Dąb nie otrzymał 22 dp., która została skierowana do armii „Kraków"; nie otrzymał 39 dyw. rez. i brygady płk. dypL Roweckiego, które weszły w skład odcinka gen. Piskora. Czwarta grupa odwodów: 38 dp. rez. nie dojechała do rejonu koncentracji, weszła w, skład grupy gen. Sosnkowskiego. W toku działań powstały nowe zgrupowania: Nadto: Lotnictwo Armie generałów Bortnowskiego, Kutrzeby, Rómmla, Szyllinga otrzymały po dwie eskadry myśliwskie i po jednej liniowej. Gen. Fabrycy otrzymał jedną eskadrę liniową. Pozostałych 5 eskadr myśliwskich oraz 5—6 liniowych, tudzież 4 eskadry „Łosi" pozostały w dyspozycji Naczelnego Wodza, pod bezpośrednim dowództwem naczelnego dowódcy lotnictwa. Plan niemiecki oparty był na wzorze „Cannae", przy czym należy tu rozróżnić w nim tzw. „Cannae małe" i ,,Cannae wielkie". Te pierwsze miały zniszczyć przede wszystkim gros sił polskich, będących w łuku Wisły po jej zachodniej strome. Te drugie miały nie dopuścić do zebrania się sił polskich na wschodnim brzegu Wisły. Zadanie to miały wykonać zewnętrzne skrzydła niemieckie. W tym celu skrzydło północne zostało wzmocnione i przedłużone w toku kampanii przez przerzucone z Pomorza zachodniego do Prus zgrupowanie pancerno-motorowe. Kampania kierował Adolf Hitler, mając przy sobie szefa Naczelnego Dowództwa, gen. Keitla. Operacjami lądowymi kierował naczelny wódz wojska lądowego gen. płk. v. Brauchitsch (szef Sztabu Generalnego gen. art. Halder). Wojsko lądowe
składało się: W skład południowej grupy armii wchodziły: armie gen. płk. Lista, gen. art. v. Reichenaua, gen. piech. Blaskowitza. W skład północnej grupy armii, armie gen., art. v. Kluge i gen. art. v. Küchlera. W zgrupowaniu południowym armia Reichenaua uderzała
na Łódź i Warszawę, osłaniana od północy idącą w schodach w lewo armią gen. Blaskowitza.
Armia Lista uderzała na Kraków i na rejon przemysłowy,
skąd potem zwracała się na północny-wschód,
by połączyć się ze wschodnim
skrzydłem; — Siłami lotniczymi dowodził feldmarszałek Goering; w l linii w skład ich wchodziły dwie „Luftflotty" generałów lotnictwa Kesselringa i Loehra. Flotą wojenną dowodził admirał Albrecht.
Inicjatywa jest po stronie niemieckiej. Początek działań zbiega się z pierwszym dniem mobilizacji. Bombardowania lotnicze rozpoczęto jednocześnie z działaniem wojska lądowego. Objęty został nimi cały kraj. Grupa armii północnych
gen. von Bocka uzyskuje powodzenie w pierwszych
dniach września: W dalszym ciągu armia v„ Küchlera kieruje się dywizjami pancernymi na Pułtusk i Różan. Zgrupowanie zachodnie tej armii naciera na Grudziądz i Brodnicę, jednak zostaje odparte przez walczącą na Ossie grupę gen. Bołtucia (41 16 dp.). Po czym grupa ta wycofuje się na południe. Natarcie niemieckie na Bydgoszcz początkowo się załamuje, dopiero zarządzony odwrót 15 dp. otwiera drogę na południe. Jednak uwaga gen. v. Kluge jest przede wszystkim zajęta umożliwieniem otwarcia drogi przez dolną Wisłę dla przerzucenia grupy pancerno-motorowej do Prus Wschodnich. W ten sposób gros armii „Toruń" gen. Bortnowskiego po utracie zgrupowania tucholskiego, odzyskuje swobodę działania i ściąga się na południowy-wschód. Armia „Poznań" gen. Kutrzeby pozostaje niezaatakowana; gen. Kutrzeba po wyczekaniu kilku dni, skupia swoje wielkie jednostki, wycofując się na wschód. Grupa armii południowych gen.
v. Rundstaedta prowadzi z powodzeniem
działania zaczepne: Armia „Kraków" rozpoczyna szybki odwrót okrakiem po górnej Wiśle. Z Katowic z grupa gen. Sadowskiego (23 dp. i 55 dp. rez.) po północnym brzegu, a z Bielska grupa gen. Boruty (6 dp. i 21 dp.) na południowym brzegu. Transporty 22 dp. przybywają do odwodu armii. Zaraz w pierwszych dniach ulega zupełnemu rozbiciu 7 dp. w Częstochowie, oraz Krakowska Brygada Kawalerii zostaje poważnie nadszarpnięta. — Armia gen. v. Reicheneaua wiąże od czoła armię „Łódź'*, która broni się na Warcie i Widawce, mając 10, 28 i 30 dp. w pierwszej linii. Na przedpolu Kresowa i Wołyńska Brygady Kawalerii. Zatrzymana w odwodzie 2 dp. leg. (wskutek niedojścia przewidzianej do odwodu 24 dp.) zostaje rozdzielona i poszczególnymi pułkami przedłuża, względnie wzmacnia odcinki dywizyjne. Jednocześnie na skrzydło południowe gen. Rómmla idzie manewr jednostek szybkich, które posuwają się przez Radomsko, natrafiają na koncentrujące się w rej. Piotrkowa gros zgrupowania gen. Dęba i rozbijają je. Manewr ten powoduje w pierwszych kilku dniach zwichnięcie równowagi obrony zgrupowanych tu polskich związków operacyjnych. Rzucone lotnictwo bombardujące przez polskiego Naczelnego Wodza w rej. Radomska, nie mogło zahamować rozpędu jednostek szybkich nieprzyjaciela. Spowodowana przez nie katastrofa gros grupy gen. Dęba zaciążyła w ten sposób wybitnie ujemnie na sytuacji gen. Rómmla, gdyż droga na tyły armii „Łódź" stanęła otworem. Drugie zgrupowanie armii gen. Dęba, korpus gen. Skwarczyńskiego (8 i 12 dp.) jest jeszcze w toku koncentracji. Główny odwód Naczelnego Wodza, którym miała być armia (odwodowa) gen. Dęba — zostaje rozbity, zanim zdążył się zebrać. Jednocześnie z chwilą załamania się grupy gen. Dęba i zachwiania armii gen. Rómmla, zerwała się łączność między tymi d-cami a Naczelnym Wodzem, który nie zna aktualnego obrazu, przedstawiającego położenie tych dwóch armii. Postępy manewru niemieckiego na Warszawę od płd.-zach.
i od północy na Modlin zmusiły
Naczelnego Wodza już dnia 6.IX.
wieczorem do podjęcia zasadniczych decyzji odwrotu całości sił nad
Wisłę. Armie mają wycofać się w
kierunku płd.-wschodnim: Jednak w poprzek wykonania tej decyzji staje idący z powodzeniem manewr niemieckiej grupy armii południowej. Szylling nie może się utrzymać na kierunku wzdłuż górnej Wisły i na południe od niej. Posuwa się okrakiem, odsłaniając południowe skrzydło. Naczelny Wódz zmuszony jest przedłużyć to skrzydło, wzmacniając je nadchodzącymi dywizjami, a w szczególności 11 i 24, a później jeszcze 38 rez. Gros armii gen. Dęba już rozbite, bezładnie spływa przez Radom na Wisłę i Wieprz. Korpus gen. Skwarczyńskiego zostaje niebawem odcięty od Wisły i otoczony przed Wisłą na zachód od Annopola. Nielicznym szczątkom wraz z gen. Skwarczyńskim i Paszkiewiczem udaje się przejść Wisłę na wschód. D-ca armii „Łódź", zbombardowany na posterunku d-twa, traci łączność z wojskami. Gros armii „Łódź" wyprowadza generał Thommée w ogólnym kierunku na Modlin, a więc zupełnie ekscentrycznie w stosunku do nakazanego. Armie gen. Kutrzeby i gros armii gen. Bortnowskiego posiadają jeszcze swobodę działania, ale wymagają skupienia się. Robią to w celu wykonania nakazanego odwrotu na Warszawę. Resztki armii Przedrzymirskiego znalazły się w Modlime. Lukę miedzy nimi a grupą: gen. Młota wypełniają przydzielone gen. Przedrzymirskiemu dywizje: l leg. i 41 rez., które wraz z brygada mazowiecką obsadzają Narew, a później schodzą na Bug. Dnia 7. IX. wczesnym rankiem, po nadaniu decyzji do odwrotu na Wisłę, Naczelny Wódz z gros Kwatery Głównej przeniósł się do Brześcia. W Warszawie pozostaje wydzielony eszelon sztabu Naczelnego Wodza z szefem Sztabu, który w ciągu dnia 8. IX. uzyskał szereg wiadomości o grupie armii środkowych i stworzył sobie jasny obraz położenia; wówczas występuje z inicjatywą zmontowania kontr-ofensywy grupy armii gen. Kutrzeby na północną flankę grupy armii gen. v. Rundstaedta. Inicjatywa gen. Stachiewicza zostaje przyjęta i zatwierdzona decyzją Naczelnego Wodza. (Przelot samolotem do Brześcia ppłk. dypl. Mareckiego). Koncepcja przedstawia się następująco: Uderzyć grupą armii gen. Kutrzeby na północne skrzydło sił niemieckich południowej grupy armii, które posuwają się na Warszawę. Armię „Łódż", która posuwa się przez Brzeziny na Modlin pod d-twem gen. Thommégo, zatrzymać w rej. lasów skierniewickich, gdzie stanie w postawie obronnej, wiążąc siły niemieckie, idące na Warszawę i osłaniając wschodnie skrzydło gen. Kutrzeby. Ściągnąć też do osłony tego skrzydła Nowogródzką bk. gen. Andersa, podchodzącą pod Wyszogród. Ogólny kierunek uderzenia: z Kutna na Łódź i na wschód od niej. W skład grupy armii gen. Kutrzeby wejdzie jego własna armia i armia gen. Bortnowskiego, oraz część armii gen. Przedrzymirskiego (B. K. Nowogródzka). Rejon Warszawa—Modlin oraz wzdłuż Wisły na południe aż do Pilicy i odcinek Bugu gen. Przedrzymirskiego poddać pod wspólne dowództwo Rómmla, który ma ułatwić gen. Kutrzebie nakazaną kontr-ofensywę i żywic jego bitwę, (w tym celu zostaną pozostawione części Kwatery Głównej N. W., jaka wzmocnienie Kwatery Głównej gen. Rómmla). Jednak wypadki, jakie zaszły w międzyczasie na północnym wschodzie sprawiły, że od kontr-ofensywy grupy armii gen. Kutrzeby nie można było oczekiwać rozstrzygnięcia o charakterze strategicznym. Opuszczenie Bugu w dniu 9. IX. przesądziło o przecięciu linii komunikacyjnych, idących z Warszawy na połudn.-wschód. Bitwa grupy armii środkowych nie mogła być żywiona z głębi kraju. Ponadto ruch gen. Thomméego na Modlin, bez zatrzymania się w rej. lasów skierniewickich, sprawił, że uderzenie gen. Kutrzeby zawisło w próżni. Kontr-ofensywa gen. Kutrzeby w tych warunkach musiała xejść do roli poważnego wprawdzie, ale jedynie i tylko wyda-rżenia operacyjnego, które wstrząsnęło północnym skrzydłem grupy armii gen. v. Rundstaedta i zahamowało jej posuwanie się na środkowa Wisłę, ale nie było w stanie zmienić już kolei losów kampanii. Dnia 9. IX. 1939 r. bitwa, tocząca się od Karpat po górną Narew, w której zaangażowane były wszystkie armie, z wyjątkiem armii „Poznań", doznała swego przesilenia. Wódz Naczelny definitywnie zdecydował wycofanie wszystkiego, co się dało jeszcze uratować na południowo-wschodnie połacie kraju, by po uporządkowaniu się tam przejść z powrotem do kontrofensywy na Warszawę. Reorganizacja miała się oprzeć o dostawy z Rumunii. Naczelny Wódz za wszelka cenę chciał przeciągnąć kampanię, by dotrwać do terminu, wynikającego z konwencji wojskowej, w którym ruszyć miała ofensywa aliantów na zachodzie. Chciał skutecznie związać jak najwięcej sił niemieckich i wciągnąć je w głąb kraju, by uniemożliwić ich odejście na zachód. Okres II. od 10.IX. do 18.IX.39. Bitwy zgrupowań operac. W tym czasie definitywnie zarysowują się już
oddzielne bitwy poszczególnych zgrupowań operacyjnych. a. Bitwa pod Kutnem. Dnia 10 IX.39 roku
zgodnie z rozkazem, otrzymanym 8.IX. wieczorem,
uderza gen. Kutrzeba trzema dywizjami z
rej. na wschód od Łęczycy, z linii Bzury na Łódź
— Stryków. Osłonięty jest od północno-zach.
przez grupę operacyjną gen. Tokarzewskiego, od północy przez zamknięcie Płocka; od
wschodu przez gros armii gen. Bortnowskiego,
który przygotowuje się do natarcia na
Łowicz. Reakcja niemiecka w odpowiedzi na ten niespodziewany polski zwrot zaczepny jest 'bardzo poważna. Cała armia gen. Blaskowitza, gros armii gen. v. Kluge, poważne części gen. v. Reichenau, wśród których jednostki panc. — mot. zawrócone spod Warszawy — wszystko koncentrycznie uderza na grupę armii gen. Kutrzeby; musi on zaniechać prowadzenia natarcia na Łódź, by myśleć o przebiciu się do Warszawy. Zawraca więc ze swoim zgrupowaniem na Kutno, skąd kieruje się na Bzurę, na północ od nacierającego na Łowicz Bortnowskiego, (który bezskutecznie walczy od 12.IX. o Łowicz). Z linii Bzury obie armie 15.IX. wznawiają natarcie, kierując główny wysiłek na Sochaczew. Natarcie to załamuje się. Pierścień niemiecki zaciska się coraz ciaśniej. Naczelny wódz niemieckiej armii lądowej gen. v. Brauchitsch jest od 14.IX. na polu bitwy pod Kutnem, gdzie osobiście kieruje działaniami. Dnia 16.IX. obie polskie armie wznawiają natarcie. W wyniku tego części armii gen. Kutrzeby z nim samym na czele, przebiły się przez Bzurę, weszły do Puszczy Kampinoskiej, a stąd do Warszawy. Dnia 17.IX. gros grupy armii, która pozostała pod rozkazami gen. Bortnowskiego, doznaje ze strony lotnictwa bombardującego, wydzielonego z całości niemieckich sił lotniczych, działających przeciwko Polsce, zupełnego pogromu. Lotnictwo to zdecydowało o rozstrzygnięciu bitwy pod Kutnem. Bitwa jest skończona. Nieliczne zgrupowania przebijają się jeszcze do Puszczy Kampinoskiej, by prowadzić tam partyzantkę. Patrząc ze strony niemieckiego planu, to zniszczenie polskich sił pod Kutnem—było jednocześnie zduszeniem głównego ogniska bitwy, rozpoczętej w ramach małych Cannae. Obecnie pozostaje do wykończenia zgrupowanie sił polskich, będących za Wisłą, które mają być celem działania zaczepnego skrzydeł, realizujących .wielkie ,,Cannae". b. Obrona Warszawy. Gen. Rómmel, objąwszy dnia 8.IX. z rąk szefa Sztabu N.W. kierownictwo nad środkową grupą armii — przejął też i obronę Warszawy, którą bezpośrednio kierował gen. Czuma. Początkowo całość obrony obejmowała i Modlin, oraz przyległe obszary, na których broniły się jeszcze zgrupowania z armii gen. Przedrzymirskiego, oraz inne oddziały, które spłynęły na Warszawę z jednostek rozbitych na zachodnim brzegu Wisły, Z czasem, pod naciskiem osaczających sił niemieckich, obrona zacieśniła się: do obrony samej stolicy oraz do oddzielnie prowadzonej obrony Modlina, do którego weszły dywizje armii gen. Rómmla („Łódź"). Obrona Warszawy znalazła już naświetlenie w wielu opisach, dlatego nie będzie tu rozpatrywana, c. Działanie skrzydła północnego. Ideę, przewodnia Naczelnego Wodza było wycofanie maksimum sił w rejon płd.-wsch. Polski. W związku z tym jednostki zostały wycofane z Bugu i skierowane na płd.-wsch. na dolny Wieprz i na wschód odeń. Dowództwo nad nimi objął gen, Dąb. W skład tego zgrupowania weszły jednostki z armii gen. Przedrzymirskiego, a więc l dp. leg., 41 dp. rez., Mazowiecka bk. Z grupy operacyjnej gen. Młota 33 dp. rez. Druga dywizja tej grupy operacyjnej tj. 18 dp. została rozbita w rej. Łomży. Sam gen. Młot wraz z obiema brygadami kawalerii, tj. podlaska i suwalską wycofał się prawdopodobnie na Puszczę Białowieska Od 10. IX. Brześć był przygotowywany do obrony. D-two nad nim powierzono gen. Plisowskiemu. Na Brześć kierowała się grupa panc.-mot, która wyszła z Prus Wschodnich i przeszła przez Wiznę. Następnego dnia Brześć został włączony do odcinka obronnego, powierzonego gen. Kleebergowi Franciszkowi. Odcinek sięgał od Brześcia na zachodzie aż po granicę państwa na wschodzie. Zwrócony był frontem na północ. Zadaniem gen. Kleeberga było nie przepuszczenie sił niemieckich przez Polesie, idących z północy na południe. W tym celu zamknął on poszczególne przejścia na Pinie i Prypeci siłami, znajdującymi się na miejscu. Gen. Kleeberg miał przepuścić na południe wycofujące się polskie formacje, jak załogi Augustowa, Grodna itp. Również w. j. miały tamtędy przechodzić, a w szczególności 35 dp. rez., której transporty zawrócono spod Białegostoku i skierowano do Lwowa (nie zdążyła ona do bitwy nad Narwią), oraz było prawdopodobne, że kawaleria gen. Młota będzie tamtędy się wycofywać. Środkową Wisłę dozorował gen. Piskor, dysponując 39 dp. rez. i brygadą płk. dypl. Roweckiego. Gen. Piskor 12 lub 13. IX. otrzymał rozkaz wycofania się na Rawę Ruską, gdyby został zepchnięty z Wisły. Cały rejon między Wisłą środkowa a Bugiem zaczął napełniać się oddziałami, które przekraczały Wisłę. Pochodziły one z szeregu w. j., rozbitych na zachodnim jej brzegu; znalazła się tu również grupa kaw. gen. Andersa. Nadto nadciągały tam również w transportach kolejowych poszczególne bataliony i baterie, które nie zdążyły dołączyć do swoich dywizyj do rejonów koncentracji. Jednostki te wcielano do formowanych zgrupowań w tym rejonie. Stały się one z czasem podstawą walki, którą najdłużej toczono w polu w tych właśnie rejonach. d. Działania skrzydła południowego. Z Brześcia został wysłany do Lwowa przez
Naczelnego Wodza gen. Sosnkowski, celem skoordynowania
działań skrzydła
południowego. Ogólny zamiar ściągnięcia
sił w rej. płd.-wsch. Polski był mu
zapewne znany. Przybywszy do Lwowa 10. IX. (?) zastał następujący
stan: W tym położeniu gen. Sosnkowski zaakceptował obrone Lwowa, oraz zdecydował się stanąć osobiście na czele zgrupowania trzech dywizyj piechoty, rozrzuconych w rej. Przemyśla. Przeleciał samolotem do Przemyśla, po czym poszedł z dywizjami na odsiecz Lwowa. Manewr swój wykonywał, obchodząc od północy Gródek Jagielloński przez lasy janowskie. Prawdopodobnie przyświecała mu myśl zbliżenia się do armii Szyllinga, celem ułatwienia mu odwrotu na południe. W każdym razie ruch gen. Sosnkowskiego na Lwów nie szedł po myśli Naczelnego Wodza, któremu zależało na ściągnięciu grupy gen. Sosnkowskiego na południowy-wschód na Stryj. Bohaterskie działania gen., Sosnkowskiego, pełne doraźnych sukcesów nad Niemcami nie doprowadziły również do realizacji jego własnej myśli. Uległ zniszczeniu, osaczony w rej. na płnc.-zach. od Lwowa, z jednej strony przez Niemców, z drugiej zaś przez nadchodzących Rosjan. Dnia 21. IX. grupa jego przestała istnieć. Po walce do ostatka gen. Sosnkowski w przebraniu przedostał się za granicę. e. Organizacja „przedmościa rumuńskiegp" Od dnia 15. IX. Naczelny Wódz jest w Kołomyi. Organizacja obrony na linii rzek Dniestru i Stryja jest w toku. D-cą całości jest gen. Fabrycy, jego zastępca gen. Paszkiewicz. Gen. Dembiński dowodzi odcinkiem „Stryj", gen. Kamski odcinkiem ..Dniestr". Zaczynają napływać pierwsze jednostki zadyrygowanych w płd.-wsch. kąt Polski oddziałów. Część 35 dp. rez. zostaje wyładowana w rej. Brodów, skąd marszami pieszymi kieruje się na Dniestr. Brygada płk. dypl. Maczka została skierowana do Stanisławowa, który ma osiągnąć dnia 18. IX. Dnia 16. IX. dochodzą do Kołomyi wiadomości o sukcesach gen. Sosnkowskiego. Gen. Szylling otrzymał już rozkazy przebijania się na płd.-wsch. Nacisk na północy zelżał. Jednostki pancerne znacznie zahamowały swój rozpęd. (Trudności w zaopatrzeniu, zużycie sprzętu)., Organizacja obrony „przedmościa" może w najbliższych kilku dniach być zakończona, Tego dnia szef Wojskowej Misji Francuskiej zawiadomił szefa Sztabie N. W., że ofensywa francuska, która miała wyruszyć 17. IX. ruszy dopiero 20. IX. Dnia 17. IX. rano dochodzi wiadomość o przekroczeniu przez jednostki sowieckie na całej długości wschodniej granicy państwa. Zapada decyzja Naczelnego Wodza — po porozumieniu się z rządem i szefami misyj wojskowych francuskiej i brytyjskiej — przekroczenia granicy węgierskiej i rumuńskiej, celem przeniesienia wojny na teren Koalicji. We Francji ma być sformowana nowa Armia Polska. W południe tego samego dnia sowiecka jednostka panc. mot. przechodzi Dniestr pod Uścieczkiem. Naczelny Wódz zostaje odcięty od wojsk i zmuszony do przekroczenia granicy rumuńskiej. W Kołomyi zostaje ostatni eszelon Kwatery Głównej wraz z szefem Sztabu Naczelnego Wodza, który przekazuje do jednostek i zgrupowali operacyjnych rozkaz przekroczenia granicy węgierskiej i rumuńskiej. W tym czasie jednostka pancerna sowiecka, która przeszła Uścieczko, osiągnęła już Zabłotów, gdzie się zatrzymała. W nocy następuje wyjazd ostatniego eszelonu Kwatery Głównej do Kut. Próby nawiązania łączności z armiami z Kut nie dają rezultatu. Szef Sztabu 18. IX. wieczorem przekracza granicę rumuńską na rozkaz Naczelnego Wodza.
Od dnia 19. IX. 1939 ustało kierownictwo kampanii. Poza sporadycznym wypadkiem przekazania przez lotnika rozkazu dalszej obrony Warszawy gen. Rómmlowi, nie było możności przekazywania rozkazów z terenu Rumunii, gdzie Wódz Naczelny oraz wojsko zostało internowane. Poszczególne zgrupowania operacyjne, jak gen. Dęba, gen, Kleeberga, gen. Rómmla, gen. Kruszewskiego i szeregu innych, toczą samodzielne bitwy — otoczone przez Niemców lub oddziały sowieckie, względnie przez obu tych przeciwników. Poza tym broni się Hel, Modlin itd. Niniejsze studium nie zajmuje się opisem tych działali, które znajdą omówienie na innym miejscu. Wkrótce po przekroczeniu granic węgierskiej i rumuńskiej rozpoczęła się ewakuacja wojska naszego, internowanego na Węgrzech i w Rumunii. Mimo dużych trudności wyewakuowano lwia część polskich żołnierzy do Francji. Na nich oparła się organizacja Armii Polskiej we Francji. Personel lotnictwa został wyewakuowany niemal w całości, dając podstawę do organizacji lotnictwa polskiego we Francji i Anglii. Wcześniej już znalazła się Marynarka Wojenna w Anglii, której kontrtorpedowce przeszły tam, skierowane rozkazem .z dnia 29. VIII. 1939 r. w przewidywaniu wybuchu wojny. Osiągnęły jeden z portów brytyjskich dnia l. IX, 1939 r. W toku działań doszły tam łodzie podwodne: „Wilk" i „Orzeł^.
|
||
|
|
| |
|
wersję sieciową
opracował |
adres: IHUG |