Przyroda Nowej Zelandii

 

3. Wpływ pierwotnego zaludnienia na przyrodę NZ

      W wyniku osiemdziesiąt milionów lat trwającej izolacji od innych kontynentów na Wyspach Nowej Zelandii rozwinęła bardzo specyficzna dla tych wysp, flora i fauna. Specyficzną cechą zwierząt Nowej Zelandii bylo ich zupełne uzależnienie od lasów. Aż dziewięćdziesiąt procent gatunków zwierząt miejscowych żyło wyłącznie w lasach. Miało mieć poważne konsekwencje po opanowaniu wysp przez człowieka. Stosunki przyrodnicze na wyspach od czasu oddzielenia się od Australii i Antarktydy były bardzo harmonijne i skutecznie opierały się naturalnym zmianom klimatycznym i katastrofom ekologicznym, jakimi były zmiany poziomu oceanów czy działalność wulkaniczna.
     Okazało się jednak, że przyroda przedhistorycznej Nowej Zelandii nie była dostatecznie odporna na niszczącą działalność ludzi.

     Jak już wspomniałem, Wyspy Nowej Zelandii zostały opanowane przez ludzi jako ostatni większy ląd, kiedy już wszystkie inne zakątki kuli ziemskiej byly opanowane przez różne rasy ludzkie. Działo się to około 1000 lat temu. Wtedy to żeglarze ze Wschodniej Polinezji (najprawdopodobniej z Markizow i Wysp Towarzyskich, obecnie wchodzących w skład Polinezji Francuskiej) przybili do brzegów Nowej Zelandii po długiej wędrówce morskiej. Nie byli to przypadkowo zabłąkani rybacy, raczej była to wyprawa zdobywcza lub grupa buntowników- wygnańców z wysp macierzystych. Na wyprawy rybackie nie brano bowiem kobiet i dzieci, nie brano także domowych zwierząt i roślin przydatnych tylko do zasiedlania nowych terenów. Przypadki przepędzania zbuntowanych grup czy wodzów znane są z nowszej historii tego regionu. Przybysze najprawdopodobniej posługiwali się podwójnymi łodziami dobrze sprawującymi się na wzburzonym Pacyfiku i mogącymi pomieścić kilkanaście a nawet kilkadziesiąt osób.

     Na wyspach macierzystych Polinezyjczycy żywili się głównie lokalnymi, więc tropikalnymi roślinami i zwierzętami i te zabrali ze sobą w podróż.
I tak przywędrował tu polinezyjski szczur (kiore) jako zwierzę jadalne i polinezyjski pies (kuri) jako pomocnik człowieka, ale także jako zwierzę jadalne. Z roślin przywędrowała kumara czyli słodki ziemniak, taro, kalebasa czyli tykwa, oraz morwa papierowa. Na wyspach nowozelandzkich przybysze zastali jednak inny klimat, w którym niektóre z przywiezionych roślin nie bardzo się udawaly, ale za to zastali zatrzęsienie łatwej do upolowania zwierzyny leśnej. I z ludu rolniczego, jakim byli na swoich wysach macierzystych, przekształcili się w nowym środowisko w lud zbieraczy i łowców. Można powiedzieć, że cofnęli się rozwojowo, wrócili do bardziej prymitywnej struktury społecznej, jakim jest zbieractwo i łowiectwo w porównaniu do uprawy roli i hodowli zwierząt.

     W tak sprzyjających warunkach wystarczyło Maorysom zaledwie dwieście lat, by opanować wszystkie wyspy nowozelandzkie. Łatwość zdobycia pokarmu spowodowała, że przestano hodować zwierzęta, szczur uciekł do lasu i robił spustoszenia, a pies bardzo skutecznie pomagał w prostych zresztą łowach na miejscowe ptaki. Głównym pożywieniem białkowym były różne gatunki moa. Polowanie na moa nie wymagało specjalnej zręczności ani sztuki łowieckiej. Był to ptak bardzo ufny, nie posiadał na wyspach żadnych wrogów naturalnych. Można go było podejść na odległość pałki i zatłuc lub zadźgać dzidą. Jako władca i król zwierząt, moa nie składał wiele jaja, co jest zjawiskiem pospolitym w takich sytuacjach. Polowanie więc moa, wybieranie jaj z gniazd, czym też zajmowali się Maorysi, niszczenie środowiska przez wszystkożerne szczury, spowodowało, że populacja moa szybko spadała. W przeciągu kilku wieków wszystkie gatunki moa, a było ich ponad dwadzieścia, wyginęły, na długo przed przybyciem białych.
Zabijano więcej ptaków, niż to było potrzeba i spożywano tylko najsmakowitsze części upolowanej zwierzyny. Wybieranie jaj moa i kiwi okazało się tragiczne w skutkach, ponieważ ptaki te, nie mając naturalnych wrogów, składały bardzo mało jaj.

     Wcześni przybysze na te wyspy natknęli się na olbrzymie cmentarzyska kości moa. Tak olbrzymie, że w niektórych miejscach organizowano dosłownie kopalnie kości, które wywożono na przemiał i otrzymaną mączkę kostną sprzedawano jako cenny nawóż. A rzeczą modną w drugiej połowie dziewiętnastego wieku, niejako hobby dam z towarzystwa wiktoriańskiego, były niedzielne wyprawy do buszu celem zbierania kości moa jako eksponatów muzealnych. Była wtedy wielka moda na 'uprawianie darwinizmu'.
Prawie kompletnie wybito też tuatarę, wyginęly też orły olbrzymie, gęsi nielotne, większość gatunków kiwi i wiele innych, niezbadanych gatunków miejscowych zwierząt.
Ciekawe, że w tradycji maoryskiej nie zachowała się nawet pamięć o moa, choć znaleziono naskalne malowidła sprzed pięciuset lat ilustrujące znakomicie to zwierzę.

     W przyrodzie już tak jest, że wymarcie jednego gatunku, czy zniszczenie jednej niszy ekologicznej, pociąga za sobą reakcje łańcuszkową, której koniec nie jest do przewidzenia. Na tej drodze, niejako na odgałęzieniach tego łańcuszka, wyginęlo też wiele owadów, zmalała liczba nietoperzy, spustoszoeniu uległa fauna wybrzeży morskich, namorzynów i zalewisk.

     Jednak najważniejszym czynnikiem, który przypieczętował wyniszczenie wielu gatunków było zniszczenie lasów. Nie jest rzeczą zupełnie jasną, dlaczego Maorysi tak skutecznie zniszczyli zalesienie tego kraju, wobec stosunkowo niezbyt intesywnej uprawy roli. Faktem jest jednak, że większość lasów zniszczona została w czasie dominacji maoryskiej na wyspach. Z czynników istotnych w tym procederze wymienia się oczyszczanie terenów pod osady, przygotowanie gruntów dla zasiedlenia sie paproci Pteridium (bracken - nasza orlica), której kłącza były podstawowym pokarmem, wobec nieudawania się roślin sprowadzonych z tropiku.

     Natępnym czynnikiem, który spowodował radykalne zmiany we florze i faunie Nowej Zelandii było agresywne wkroczenie rolnictwa europejskiego.
Ale sprawy odłożymy do następnej pogadanki.

Felieton ten, wraz z kilkoma ilustracjami zamieściłem, jak i poprzednie na swojej stronie internetowej pod adresem:
http://homepages.ihug.co.nz/~antora/

Roman Antoszewski
Titirangi, Nowa Zelandia
lipiec 2000

 

sierpień 2000

witrynę prowadzi R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia
adres sieciowy: IHUG