I

  Złote myśli...

"Niech, co chcą, piszą poety, niech, co chcą mowią kobiety, lecz podług mnie nie ma nic nieszczęśliwszego jak skromnie wychowana dziewczyna przez pierwsze dni po szlubie."

Aleksandra z Tańskich Tarczewska (ur. 1792)
`Historia mego życia'

"Arystoteles nazwał człowieka istotą rozumną. Przez całe życie poszukuję potwierdzenia tej wypowiedzi..' -

Bertrand Russell (1872 - 1970)
(słynny brytyjski filozof i matematyk)

Czy wiemy, że...

(potyczka polsko - maoryska)

...pierwsze spotkanie Armii Polskiej z żołnierzami maoryskimi miało miejsce w Afryce (!) i o mało co nie skończyło się prawie-międzynarodowym konfliktem zbrojnym. Mówię 'prawie', bo zarówno Polacy jak i Maorysi byli częścią Armii alianckich...

A oto co mi wiadomo na ten temat. Polacy z Armii Andersa otrzymali zadanie wzięcia szturmem jakichś okopów w Libii. Zaatakowali, zwyciężyli, jak zwykle, i wzięli do niewoli kilkunastu ciemnoskórych, jak im się wydawało, zwolenników Mussoliniego. Nawet z nimi nie dyskutowali (pewnie słabsi byli w angielskim niż w walce na bagnety), ale też ich nie rozstrzelali, i chwała im za to. Zagnali ich po prostu do najbliższego alianckiego posterunku. Okazało się, że to byli alianci z nowozelandzkiego batalionu.. Na szczęście skończyło się wszystko pokojowo. Nawet dowódca Batalionu Nowozelandzkiego wspomina po latach tylko o dzielnych Polakach, a nie o zbrojnym konflikcie.. Wielkie to dla nas szczęście, że nie wybuchła wtedy wojna polsko-nowozelandzka...

Kto zna dalsze szczegóły tej sprawy? Bardzo proszę o wiadomość.

(Heweljusz w Uzbekistanie)

... że nie tylko my (Polacy, polscy zesłańcy carscy, no i nasi lokalni Rodacy z Nowej Zelandii) przyczynialiśmy się do rozwoju republik azjatyckich byłego (upadłego) Związku Radzieckiego, ale też Uzbecy przyczynili się wielce do chwały nauki polskiej, i to w zakresie astronomii? Otóż słynny Jan Heweliusz, polski Gdańszczanin w 1690 roku opublikował prześliczną książkę pt. `Johannis Hevelii Uranographia totum caelum stellatum' (co po naszemu byłoby coś w rodzaju `Jana Heweliusza opisanie nieba całego') wydrukowaną w Gdańsku, w którym to dziele nasz rodak ze wzruszającym poczuciem naukowego internacjonalizmu zestawia wyniki swoich astronomicznych badań z wynikami zaczerpniętymi z dzieł Ptolomeusza (Grek z Egiptu), Tychona de Brahe (Duńczyk), księcia Hesji Wilhelma IV (Niemiec), Riccioliego (Włoch), i Uzbeka, Muhammad Turghay Ulugh Begh`a z Samarkandy. Ulugh Begh był wnukiem Timura Wielkiego (znanego nam Tamerlana) i władcą Samarkandy (urodzony w 1394 r.). Był to wielki uczony, zgodnie jednak z radzieckimi tradycjami, został zamordowany przez najemników swojego syna Abd-al-Latif w 1449 roku. Wiemy o nim wiele, nawet portret jego jest nam znany, a to dzięki dokładnym pomiarom antropometrycznym dokonanym na jego czaszce przez specjalną komisję Kari-Niyazowa i przekształconym w portret wedle słynnej metody prof. M. M. Gerasimowa. Złośliwcy mówią, że do opracowania tej metody bardzo przyczyniło się NKWD umożliwiając badania 'w przeciwnym kierunku'. Najpierw mierzono człowieka, potem robiono z niego szkielet wypróbowanymi metodami i porównywano z oryginałem...

Piękne uzbeckie wydanie tego dzieła "Yan Geveliy Yulduzlar Osmonining Atlasi", Zbekiston SSR, `FAN' Nashriet, Toshkent (1970), klasycznej heweliuszowej astronomii, przechowuję w swojej kolekcji polonijnych książek w Nowej Zelandii (pewnie to jedyne uzbeckie wydanie polskiej książki w tym kraju.)

Złote myśli...

"Obowiązek: jeśli kochamy to, co sami sobie nakazujemy."

Johann W. Goethe (1749-1832)

"Sex, to choroba umysłowa"

hasło na murach fabryk
Chińska Republika Ludowa,
lata 1960-70 (52)

"Wolę, żeby ludzie popierali mnie ze strachu, niż z przekonania, bo przekonania są zmienne."

Stalin
w wypowiedzi do Jagody, szefa GPU (222)

Czy wiemy, że..

(czerwone maki...)

..czerwone maki na Monte Cassino nie są wcale czerwieńsze niż maki tego samego gatunku (Papaver rhoeas L.) w Polsce, we Włoszech i innych częściach świata? Sam sprawdzałem, byłem tam w czasie masowego ich kwitnienia... Owszem, jest ich wiele na stokach widocznych z polskiego Cmentarza, w sezonie naprawdę pięknie się czerwienią, ale na pewno tą samą czerwienią co wszystkie maki świata! Wyciągnijmy z tego odpowiedni wniosek....

("pan")

..jedno z najczęściej używanych słów w języku polskim, mianowicie słowo "pan" ze wszystkimi jego odmianami i pochodnymi (panek, panna, panienka, państwo, żupan, itp) występuje tylko w językach zachodnio-słowiańskich (należy tu też język czeski, słowacki, łużycki i wymarły - połabski), jest jednym z niewielu słów pochodzenia awarskiego i zapanowało w naszym języku dopiero w 15 wieku. Dawniej "pan" był "gospodzinem". U Awarów, ludu tureckiego osiadłego w VI wieku na terenach obecnych Węgier, "pan" to urzędnik wyznaczany przez chana i jego zadaniem było zbieranie danin. Awarów zniszczył Karol Wielki, ostatnia wzmianka o nich pochodzi z 882 roku, a słowo pozostało, panuje i żyje..

(pierwsze wrażenie ...)

.. pewne obserwacje i impresje dotyczące ludów i krajów mogą mieć twardy żywot i zachować aktualność przez setki lat. Oto co pisał Jerzy Forster o swoim pierwszym spotkaniu z Nowozelandczykami w roku 1772, "Mężczyzna miał bardzo sympatyczną i szczerą twarz, wygląd jednej z kobiet, którą uznaliśmy za jego córkę, też nie był tak niemiły, jak można by się spodziewać po mieszkance Nowej Zelandii, druga zaś odznaczała się niezwykłą brzydotą...". Sam Forster, niezwykle interesująca postać - Niemiec, polski poddany urodzony na Pomorzu, pracował dla Komisji Edukacji Narodowej, wreszcie był uczestnikiem drugiej wyprawy Jamesa Cooka.. Ale o nim napiszę kiedyś osobno. Tymczasem pozostańmy przy Nowozelandkach. Cóż nam pozostało?

(nieziemskie pochodzenie)

...wszyscy jesteśmy pozaziemskiego pochodzenia, co więcej, większość naszego ciała powstała w t.zw. gwiazdach supernowych. Przekracza to nawet majaczenia Dänikena o gwiezdnych wizytach, czy naszego rodaka Adamskiego o 'małych zielonych'. Rzecz w tym, że większość atomów o ciężarze atomowym wyższym od helu i wszystkie atomy o ciężarze wyższym od węgla powstały we wnętrzu olbrzymich gwiazd, w wyniku gigantycznej ich eksplozji uległy rozproszeniu, a potem dopiero aglomerowały tworząc słońca i planety. I choć to stało się około 4.6 miliardów lat temu, każdziutki atom żelaza w naszej krwi, każdy atom wapnia w kościach, fosforu w mózgu, itp, pochodzi w prostej linii z jakiejś gwiazdy supernowej...

Złote myśli...

"Nie mów co myślisz, nie myśl co mówisz"

Józef Stalin

"Porzuć zwierzynę,
Kochaj dziewczynę!" -

taką instrukcję otrzymuje Narcyz od nimfy Echo w wierszu staropolskiej poetki i emancypantki
Elżbiety Drużbackiej
(1695 - 1765)

.. Wystarczy jednak rzecz nieco przestawić a wychodzi:

"Porzuć dziewczynę,
Kochaj zwierzynę."

i już mamy piękne, nowoczesne hasło dla Greenpeace. Jednak te Polki były postępowe. Pomyśleć, już w XVIII wieku!

Czy wiemy, że...

(dramatyczna notka w książce)

...w różny, często przedziwny sposób ludzie utrwalają swoje przeżycia i tragedie. Mam w swoim zbiorze książkę zakupioną w antykwariacie w Krakowie p.t. "Kebra Nagast, czyli chwała królów Abisynii" wydaną przez Państwowe Wydawnictwo Naukowe w 1956 r. Spod daty podpisania do druku (15.12) widniejącej w stopce wydawniczej idzie strzałka napisana atramentem, a pod nią koślawymi literami wpis: "zaczęło się u mnie wtedy, mocno katowali, .. mocno, a pod koniec roku [1955] zaczęli szczekać i 3.1.1957 zacząłem mówić. Boże jak wtedy katowali a jak potem / 14.9.1966". Muszę się przyznać, że pot mi wystąpił na czoło, kiedy katalogowałem tę książkę. Nie ma podpisu, w antykwariacie nikt nie pamiętał, kto ją przyniósł.. Jeszcze jeden ślad ludzkiej tragedii czasu 'błędów i wypaczeń', jakże tragiczny, zagrzebany gdzieś anonimowo w antykwarycznej książce, która przywleczona została na drugi koniec świata.. "Habent sua fata libelli", jak mawiali Rzymianie.

(ślimaczy seks)

..ślimaki potocznie uważa się za ślamazarne i raczej konserwatywne (wiadomo, są przecież zaskorupione), jak je nieco dokładniej postudiować, mogą wywołać głębokie zdumienie, a nawet zazdrość. Otóż jeden z gatunków ślimaków błotnych w imponujący sposób rozwiązuje swoje sprawy seksualne. W okresie parzenia się kilka (5-8) osobników ustawia się w rządek i zaczyna się.. Pierwszy w kolejce pełni funkcję samicy, następny jest samcem dla poprzednika i równocześnie samicą dla osobnika następnego, i tak dalej, do końca kolejki, gdzie ostatni znów jest tylko samcem. A my przywykliśmy traktować kolejki jako coś okropnego i stratę czasu! A swoją drogą ciekawe, czy ślimaki wpadły na pomysł kółeczka. To by dopiero była pełnia demokratycznego szczęścia płciowego..

(CIA po dederońsku)

..w 1968 opublikowano w Berlinie Wschodnim, w ówczesnej Niemieckiej Republice Demokratycznej, dosyć niezwykłą książkę - słownik "Who's who in CIA". Na prawie 600 stronach podane są nazwiska 3000 agentów CIA działających w 120 krajach świata z ich dokładną datą urodzenia, krótką karierą szpiegowską, kolejnymi placówkami i stanowiskami zajmowanymi przez delikwenta, językami, jakimi włada itp. Specjalny posmak mają dwie wkładki w charakterze druczków- pocztówek. Jeden druczek ma służyć osobom wymienionym w książce do poinformowania wydawcy/autora o zmianach lub nieścisłościach dotyczących jego osoby, drugi druczek zachęca czytelników lub agentów do podawania nazwisk i adresów innych agentów nie wymienionych w tej cennej publikacji (można w tym widzieć jeden z rzadkich przykładów niemieckiego poczucia humoru). W Polsce można było kupić tę książkę za 34.- zł (do wglądu w kolekcji niżej podpisanego). Warto może dodać, że wymienia się 38 agentów działających w Polsce a tylko 12 w Nowej Zelandii (w tym ani jedno polskie nazwisko). Przynajmniej w tym zakresie jesteśmy wyżej na liście od Kiwisów. Jako ciekawostkę można dodać, że na całe 3000 agentów tylko 8 jest polskiego pochodzenia lub ma jakieś polskie powiązania. Jakże pouczający byłby taki almanach agentów sowieckich!

Złote myśli...

"Nie sztuka być aniołem, gdy jest się bezpłciowym." -

Leszek Kumor (1979)

"Porządny i poczciwy chłop z tego Darwina, ale głowy mocnej to on nie ma.."

Thomas Carlyle (1795 - 1881)
(tak pisał słynny swego czasu filozof i historiozof o Darwinie.

Czy wiemy, że..

(wybuch ostateczny)

..Słońce powiększy swoje wymiary do tego stopnia, że wchłonie zupełnie planety Mars i Wenus, a widziane z Ziemi zajmie połowę nieba. Oczywiście temperatura na ziemi wzrośnie na tyle, że jakiekolwiek życie biologiczne będzie wykluczone. Wszystko się najpierw dokładnie wygotuje a potem roztopi.. Zniknie atmosfera w obecnym tego słowa znaczeniu, no i nie będzie wody. Nie są to żadne bajania zapowiadaczy końca świata ani kara boska za komunę. Jest to suchy, ściśle naukowy wniosek oparty na najbardziej obiektywnych i sprawdzalnych danych astronomicznych. Na szczęście nastąpi to dopiero za kilka miliardów lat, ale nastąpi, na pewno, mogę się o to założyć. Co stanie się z cywilizacją ludzką? Ano, pewnie jej już i tak nie będzie. Ale jeżeli będzie, to albo zginie w żarze, albo wyniesie się w inne rejony kosmiczne. O ile zechce i potrafi...

(kiedy kiwi ma ochotę)

.... kiedy kiwi ma ochotę na seks, kładzie się na plecach i kopie powietrze nogami. Dla ścisłości trzeba koniecznie dodać, że aby było dziwniej, robi to tylko samiec. Oczywiście mowa jest wyłącznie o kiwi przez małe 'k'. Te przez duże 'K' robią to inaczej, albo wcale..

(Polska potęga kolonialna)

.. Polska o mało co nie stała się potęgą kolonialną w XVII w. Otóż w 1645 (inne źródła podają 1652) Jakub Kettler, książę Kurlandii, założył kolonię na Tobago na Karaibach (obecnie część Republiki Trynidad i Tobago). Kurlandia miała też swoje kolonie w Gambii i na wyspie Św Antoniego (obecnie Santo Antăo, jedna z Wysp Zielonego Przylądka u wybrzeży Afryki Zachodniej), formalnie były to więc także polskie lenna. Mówi o tym nawet John Esquemeling (Exquemelin) w swoich pirackich wspomnieniach z 1684 r. (wydanie polskie 1972). Był to czas rozkwitu Księstwa Kurlandzkiego, lenna polskiego od czasu króla Zygmunta Augusta. Wtedy to, pod opiekuńczymi skrzydłami Korony, Kurlandczycy zabrali się za dzielenie świata wespół z Hiszpanami, Holendrami, Anglikami, itp. Wpływy kurlandzkie przetrwały na Tobago do 1665 roku.

Poddani nasi wycofali się z Karaibów w wyniku braku poparcia z ojczyzny. Tak się złożyło, że w ponad trzysta lat po wycofaniu się naszych Kurlandczyków z Karaibów poznałem wielu Tobagończyków, słuchaczy biochemii na Uniwersytecie Indii Zachodnich. Kiedy starałem się im perswadować, że powinni poczuwać się do jakiejś solidarności z nami w walce z komuną, są przecież potomkami polskich poddanych, czarne jak heban studentki stukały się czarnymi jak heban paluszkami w hebanowo czarne czółka ... I miały rację...

(Pakeha)

...nie ma zgodnej opinii co do pochodzenia słowa `Pakeha', oznaczającego białego mieszkańca Nowej Zelandii w odróżnieniu od Maori. Zaczęto go używać w 1815 roku, a obecnie mówi się o dwóch jego żródłosłowach. Jedni wywodzą je od maoryskiego słowa `pakepakeha', co znaczy 'duch który przyjął postać człowieka', inni natomiast wywodzą je od angielskiego słowa `bugger'. `Bugger' wedle słownika angielsko-polskiego oznacza: 1) sodomita; 2) pederasta; 3) facet (wulgarnie). Czy naprawdę nie ma czegoś pośredniego?

Złote myśli...

"Panie, pozwól zachować mi czystość, ale jeszcze nie teraz.."

Święty Augustyn (354 - 430)

"Zanim pogonisz pegaza w obłoki, postaraj się, aby wpierw załatwił się na ziemi."

Leszek Kumor (1979)

Czy wiemy, że..

(Sokrates a kobiety)

...Sokrates, jeden z największych filozofów (ok. 469 - 399 przed Chr.) miał bardzo postępowe, jak na swoje czasy, zdanie o kobietach. Twierdził mianowicie: 'Kobiety w żadnym razie nie są gorsze od mężczyzn. Wszystko co im brak, to nieco większej siły fizycznej i większej energii umysłowej'. Można się głeboko zamyśleć nad mądrością wielkiego mędrca greckiego..

(indiańska wyspa w NZ)

.. jedna z małych wysp w zatoce Dusky Bay w przepięknym i dzikim Fiordlandzie na Wyspie Południowej nazywa się, ni w pięć ni w dziewięć, 'Indian Island'. Zastanawiałem się, skąd taka dziwna nazwa w tej prawie bezludnej krainie. Wyjaśnienie znalazłem czytając dziennik podróży Jerzego Forstera, uczestnika drugiej wyprawy Cooka. Otóż 26 marca 1773 roku statek `Endeavour' wpłynął do Dusky Bay po 123 dniach przebywania z dala od lądu. Uradowani marynarze początkowo myśleli, że zatoka jest bezludna, zaczęto karczować drzewa z myślą o dłuższym pobycie. Byli zachwyceni przyrodą. W czasie dalszej penetracji odnóg zatoki spotkali grupę tuziemców i nawiązali z nimi przyjazne kontakty.. Dobrze, ale gdzie tu Indianie? Otóż właśnie, okazuje się, że w owych czasach wszystkich mieszkańców Indii, Indonezji i całej Oceanii, a więc i Nowej Zelandii, nazywano Indianami. Stąd ta dziwna nazwa małej wyspy w Dusky Bay, gdzie załoga Cooka zetknęła się z Maorysami.

(pirackie ubezpieczenie społeczne)

..sprawy ubezpieczenia społecznego, odszkodowania za uszkodzenia ciała i zabezpieczenie inwalidów, to sprawy stare jak świat i na różne sposoby załatwiane przez różne środowiska i grupy zawodowe. A oto jak rzecz załatwiono w dosyć niezwykłym środowisku piratów z wyspy Tortuga (u wybrzeży Kuby) około 300 lat temu. Pirat za utratę w boju prawej ręki, oprócz normalnej doli od łupu otrzymywał 600 pesos (równowartość sześciu niewolników), za lewą rękę płacono 500 pesos (= 5 niewolników), prawa noga kosztowała 500 pesos, ale lewa tylko 400, za oko płacono 100 pesos, tyle samo za utracony palec. Po kilkunastu latach wartość organów wzrosła. Za rękę lub nogę, niezależnie, lewą czy prawą, płacono równowartość 6 niewolników, cena oka i palca nie zmieniła się (= 1 niewolnik), natomiast dorzucono do cennika, pewnie ze wzrostem przeżywalności, rekompensatę za obie nogi (15 niewolników) i obie ręce (18 niewolników). Zauważmy, że niewolnik pełnił funkcję dzisiejszego dolara - uniwersalnej waluty wymiennej. Żałuję, że straciłem palec trzysta lat za późno, bo miałbym jednego niewolnika. A to już coś. Polscy książęta bywali hojniejsi. Kroniki podają, że w XII wieku komes Żelisław za utraconą w walce rękę otrzymał rękę ze złota. To były złote czasy dla inwalidów..

(wędrówka światła)

.. kwanty światła docierającego do nas ze słońca powstały 30.000 lat temu, a więc w czasie, kiedy ostatni neandertalczycy znikli z powierzchni ziemi i zaczęło się panowanie współczesnego człowieka (Homo sapiens sapiens).. Kwanty energii świetlnej powstają we wnętrzu słońca i aż tyle czasu zabiera im przeniknięcie z głębi naszej gwiazdy do jej powierzchni. A stamtąd to już fraszka - tylko osiem minut trwa podróż światła ze słońca do naszego oka..

(wino a produkcja książek)

...Okazuje się, że pierwsze prasy drukarskie używane przez Gutenberga w 1448 roku były nieco tylko zmodyfikowanymi prasami używanymi powszechnie do wytłaczania soku z winogron w procesie produkcji wina. Nie pierwszy to przypadek, kiedy ten szlachetny trunek znakomicie przyczynił się do rozwoju kultury..

Złota myśl...

"Prawda jest rzeczą tak cenną, że musi być otaczana przyboczną gwardią kłamstw."

Winston Churchill (1874-1965)

Czy wiemy, że..

(Lenin i krytyka partii)

...Lenin napisał swój słynny artykuł krytyczny o partyjnej biurokracji 10 lutego 1923. Politbiuro popadło w popłoch. Parę tygodni dyskutowano, jak nie dopuścić do jego publikacji. Ale Lenin jeszcze żył, choć był już bardzo chory, no i wiadomo, każdy bał się o swoją głowę. Padł wtedy jeden z najoryginalniejszych pomysłów mający zadowolić i Lenina, i całe Politbiuro. Myślano poważnie o wydrukowaniu tylko jednego egzemplarza `Prawdy', specjalnie dla Lenina, żeby to był i wilk syty i owca cała. Rzekomo Trocki przekonał jednak Politbiuro, że artykuł trzeba opublikować, i ukazał się, ale dopiero 4 marca (w styczniu następnego roku Lenin już nie żył). Szkoda, że nie ukazał się jednoegzemplarzowy nakład tego wielomilionowego dziennika. Opublikowanie artykułu Lenina i tak nie miało praktycznego znaczenia, a mielibyśmy jedną z najrzadszych osobliwości bibliograficznych naszych czasów.

(AIDS - nowe narzędzie zbrodni)

...AIDS dał w ręce ludzi nowe narzędzie zbrodni. W 1992 roku przyszła wiadomość z Anglii, że dentysta świadomie zakaził 4 kobiety AIDSem. Z jego strony była to pewna forma zemsty na społeczeństwie - sam został zakażony poprzez transfuzję krwi. Ciekawe, kiedy terroryści wpadną na pomysł wykorzystania tej techniki. A są możliwości. Nie powiem jakie, jakem biochemik..

[okazuje się, że już wpadli! (1996)]

(Jung o artystach)

.. światowej sławy psycholog i psychiatra Carl Gustav Jung (1875-1961) wyraził się następująco o artystach: 'Muzycy, malarze, artyści wszelkiego rodzaju, często nie potrafią wogóle myśleć, ponieważ nigdy nie używają swego mózgu intencjonalnie'. Jak tak popatrzeć dokładnie dookoła, kto wie, może i słynny Szwajcar bliski był prawdy.. (24)

(feromony)

.. o naszym zachowaniu się decydują nie tylko hormony, chemiczne substancje wydzielane przez gruczoły dokrewne, ale także feromony, substancje lotne wydzielane przez różne gruczoły do atmosfery i oddziałujące na inne osobniki tego samego gatunku. W niektórych społeczeństwach zwierzęcych feromony stanowią główny czynnik koordynujący zbiorowe reakcje (pszczoły, ssaki stadne, itp). Zdziwienie może wzbudzić związek między feromonami a polityką. A jednak.. Socjobiologowie twierdzą, że pewne zachowania, jak na przykład równoczesne podniesienie ręki przez tłum w faszystowskim pozdrowieniu uwalnia chmurę feromonów agresywności i pozwala na nastrojeniu tłumu pod ton np. 'Bij Żyda', 'Polacken raus!', itp. Warto jednak pamiętać, że faszystowskie pozdrowienie ma taką samą moc uwalniania feromonów agresywności jak podniesiona pięść w komunistycznym pozdrowieniu..

(Wojenko, wojenko..)

`Kurica-ptica, Polsza zagranica' - powiada Jurij Kaszlew, ambasador Rosji w Polsce w wywiadzie dla GW: `Nasz sztab generalny pracuje, generałowie otrzymują pensje, a rakiety stoją. Rosja nie jest przeciw Polsce - jest przeciw poszerzaniu NATO. Bo jeśli tak się stanie, nasi wojskowi będą musieli wybrać nowe cele dla naszych rakiet i skierować je na te rejony Europy, na które nigdy nie były wycelowane.' (1994)

(najstarsze kauri)

.. najstarsze żyjące okazy kauri (Agathis australis Salisb.) to dwa olbrzymy rosnące w Waipoua Forest, dwieście kilkadziesiąt kilometrów na północny-zachód od Auckland. Tak jak nasz `Bartek', mają swoje nazwy: Tane Mahuta i Te Matua Ngahere co w wolnym (moim) tłumaczeniu byłoby: Męski Skok i Ojciec Lasu. Osobniki te liczą sobie po około 1200 - 1500 lat. Kiedy kiełkowały, Nowa Zelandia była jeszcze bezludna, a na terenach obecnej Polski szaleli Hunowie. Warto dodać, że dostojne wiekiem drzewo kauri może mieć 60 m wysokości, jest więc jednym z najwyższych drzew w skali światowej. Tylko kilka gatunków przewyższa je pod tym względem. (Dumny jestem, że mieszkam przy ulicy Kauri z pięknymi okazami tego olbrzyma dookoła i 20 m maluchami na mojej działce!)

Złote myśli...

"Nie ma nic straszliwszego od czynnej niewiedzy."

Johann W. Goethe (1749-1832)
(czynna niewiedza = wojująca głupota) / RA)

Czy wiemy, że..

(ślady Robinsona)

..ślady Robinsona Crusoe przetrwały na wyspie Má s a Tierra (w grupie wysp Juan Fernandez, Chile) przez kilkadziesiąt lat i zostały zaobserwowane w 1741 r. przez załogę statku "Centurion". Mianowicie pierwsza koza upolowana przez załogę tego statku opływającego świat dookoła, miała nacięte uszy. 'Zwierzę to miało dostojny wygląd, a powagi, oprócz innych znamion dostojnego wieku, dodawała mu majestatyczna broda' - pisze lekarz wyprawy Richard Walter. Była to zaiste dostojna koza, musiała sobie liczyć conajmniej 32 lata!. Jak wiadomo Alexander Selkirk, na losach którego Daniel Defoe oparł swą powieść 'Robinson Crusoe', miał zwyczaj nacinać uszy upolowanym kozom. Wypuszczał niektóre na wolność, jeśli miał akurat duże zapasy wiktuałow. Selkirk wysadzony został na tę wyspę po awanturze z kapitanem statku we wrześniu 1704. Przebywal tam do lutego 1709 roku skutecznie uprawiając robinsonadę. Defoe opublikował swoją powieść w roku 1719, a już w 1769 ukazało się pierwsze polskie wydanie `Robinsona'.

(niełatwo być lwem)

.. lew musi 3000 razy kopulować (słownie: trzy tysiące), żeby dochować się jednego potomka. Wyliczenie jest proste i oparte jest na ścisłych badaniach Dr. Briana Bertrama. Lew kopuluje co 15 minut przez trzy dni w roku (w okresie rui), ale tylko co piąty okres rui daje w efekcie potomstwo. Średni miot wynosi dwoje i pół szczeniąt, a śmiertelność szczeniąt wynosi średnio 80% przed osiągnięciem dojrzałości. Już chciałem ronić łzy nad losem biednego króla zwierząt, kiedy przeliczyłem szybciutko dane statystyki Kinsey'a. I co się okazuje. Cyfra nie jest bardzo wiele wyższa, niż to wychodzi dla Homo sapiens! Tylko dzięki wyższej przeżywalności noworodków praca nasza jest nieco lżejsza..

(zakamarki kobiecej duszy)

...nieodgadnione są zakamarki kobiecej duszy. Roman Stopa, jedyny chyba polski znawca kultury i języków buszmenów i pigmejów przytacza taką oto pigmejską historyjkę. We wsi nad rzeką Ebe, żyła sobie piękna dziewczyna z plemienia Esambila (nie znam dokładnego adresu, gdybym znał, jużbym tam był). "Była ona silna, dobrze zbudowana, skórę miała świecącą, bo często nacierała się oliwą. Umiała świetnie łapać ryby w kałuży. .. Umiała także tańczyć i wijąc się jak wąż poruszała swym zadkiem tak wydatnie, że zdawało się, jakoby miała dwa...". Nazywała się Kukulu (turkawka) i czas było wydać ją zamąż. Miała trzech zalotników, jeden z nich Sekhu, taką miał opinię: Zabił dwa słonie i miał naszyjnik z włosów ze słoniowego ogona, "Biegały za nim wszystkie kobiety, umiał je bić znakomicie..' - śpiewano o nim we wsi. Czy Kukulu go wybrała? Nie ma odpowiedzi, bo to jest `opowieść dyskusyjna' - bardzo interesująca forma folkloru pierwotnego Pigmejów. Spytajmy nasze żony, co prawdziwa kobieta wybierze.. (a może nie o bijanie tu chodzi?)

(pierwsze nabożeństwo w NZ)

.. pierwsze nabożeństwo chrześcijańskie w Nowej Zelandii odprawił pastor Samuel Marsden w 1814 roku na Boże Narodzenie zaledwie 180 lat temu. Odczytano ewangelię według Św. Łukasza : "Nie bójcie się, bo oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem wszystkiego ludu." (Łuk. 2:10) [`Fear not: for behold, I bring you good tidings of great joy, which shall be to all people.']. A w Polsce w tym czasie? Rozpamiętywano klęskę Napoleona, z niepokojem oczekiwano wyników Kongresu Wiedeńskiego.

Złota myśl...

"Najzwyklejszy uczniak zna obecnie prawdy, za znajomość których Archimedes oddałby życie."

Ernest Renan (1823 - 1892)
(i wierzy w tyle bzdur, za które Archimedes zabiłby tego uczniaka / RA)

Czy wiemy, że..

(order Suworowa dla gen. Berlinga)

...Generał Zygmunt Berling (1896 - 1980), najpierw Legionista, potem Andersowiec (1941-42), a od 1943 dowódca I Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki w ZSRR dostąpił niezwykłego zaszczytu. Po 'zdradzie Andersa' Stalin gorączkowo kaptował polską kadrę oficerską. Berling 'zaciągnął' się i został zaproszony na Kreml. Tam promowano go na generała i udekorowano go orderem Suworowa, jednym z najwyższych odznaczeń wojskowych. Rzecz bez precedensu, ku konsternacji wszystkich Berling uprosił Stalina, by cofnąć ten zaszczyt (teraz byśmy powiedzieli, by odsunąć ten kielich goryczy..). Uzasadnił to tym, że oburzy to polskich żołnierzy w jego dywizji, bo to przecie Suworow walczył z Kościuszką i tenże Suworow znany jest w Polsce z masakry kobiet i dzieci na przedmieściach Warszawy. Stalin zrozumiał psychologiczne racje i oszczędzono tego kielicha goryczy nowoupieczonemu dowódcy.. A tak obietywnie rzecz biorąc, trzeba przyznać, że należał się order Suworowa temu polskiemu generałowi..

(srebrne naczynie)

...Miasto York ma w kolekcji sreber, zastawy i pucharów także srebrny nocnik z następującą inskrypcją: `Dar Marmeduka Rawdona, kupca londyńskiego, syna Laurence'a Rawdona, ś. p. radnego miejskiego. Roku 1672 - dar dla Lorda Majora.' Ciekawe, w jakich okolicznościach służbowych Lord Major korzystał z tego cennego daru.

(papież na barykadach)

"Gdzieś w pierwszym tygodniu sierpnia 1980, Jan Paweł II podjął decyzję napisania najbardziej niezwykłego listu, listu jakiego nie napisał żaden dotąd papież. Jan Paweł pisał, po rosyjsku, odręcznie na osobistej papieskiej papeterii z papieskim herbem w rogu, do Prezydenta Związku Radzieckiego Leonida Breżniewa. Papież donosił prezydentowi, iż wierzy że Polsce grozi sowiecka inwazja. Jan Paweł ostrzegał Breżniewa, że jeśli to nastąpi, wtedy on opuści tron Św. Piotra i wróci do Polski, by stanąć na barykadach ramię w ramię ze swoimi ziomkami Polakami. Papież zakończył list zwrotem - 'Wasz w Chrystusie'. Własnoręcznie zaadresował kopertę do Breżniewa na Kremlu... List, wedle danych, został doręczony osobiście Breżniewowi przez specjalnego wysłannika w drugim tygodniu sierpnia 1980 roku." (Doręczycielem był rzekomo biskup Marcinkus). Informację tę znalazłem w książce 'Pontiff', napisanej przez G. Thomasa i M. Morgan-Witts w 1983 roku. Nie wiem, ile w tym prawdy, ciekawe jednak, czy Breżniew się przestraszył...

(sposób na przeciwnika)

Tybetańczycy mają prosty sposób na radykalne pozbycie się wroga bez pozostawienia dowodu dokonania zbrodni. W magii tybetańskiej można zaczarować nóż tak, że ofiara popełni nim samobójstwo. Trzeba tylko przez parę miesięcy koncentrować się na nożu wyobrażając sobie jak ofiara popełnia tym właśnie nożem samobójstwo. Kiedy nóż jest dostatecznie naładowany złośliwą energią, trzeba go podłożyć do domu ofiary. Kiedy ta podniesie nóż, poczuje przemożną chęć popełnienia samobójstwa. Rzecz w tym, że nie wiadomo, czy i kiedy nóż dostatecznie nasycił się nienawiścią. Znawca tych zagadnień, podróżnik A. David-Neel powiada, że jest to rodzaj 'hipnozy na odległość'. Muszę przyznać, że elegancki to sposób, a urzeka przede wszystkim swą para-medycznością i metaficznością.. Przypomina mi to niektóre paramedyczne porady w naszym radio..

Złota myśl...

"..kto może zaszyć usta kobicie?"

Aleksandra z Tańskich Tarczewska,
'Historia mego życia' (ur. 1792)

Czy wiemy, że..

(pierwsza polska autorka)

...Pierwszą samodzielną autorką polską w historii literatury była Anna Stanisławska, która w 1685 roku napisała wierszowany pamiętnik p.t. 'Transakcyja albo opisanie całego życia jednej sieroty'. A miała sierota o czym pisać. Wydano ją zamąż za debila, który, kiedy była chora, martwił się o trumnę, a kiedy rozmyślał o duszy, zaczął ją dusić, bo chciał zobaczyć jak dusza z ciała wychodzi. Martwił się też, że jak pójdzie na wojnę i go zabiją, to ojciec go stłucze.. a na dodatek był lampartem. 'Lampart jest świnią, co się sobą delektował' - wyjaśnia na wszelki wypadek autorka. Poza tym dzieło jej jest doskonałą ilustracją obyczajowości Polski XVII wieku.

(pierwsze pieniądze w NZ)

...Pierwsze pieniądze pojawiły się w Nowej Zelandii w 1770 roku. W tym to roku James Cook wręczył Maorysom z okolic Zatoki Królowej Charlotty na Wyspie Południowej (Queen Charlotte Sound) srebrną trzypensówkę jako prezent, razem z paciorkami, szkiełkami i lusterkami. Inne źródła podają, że miało to miejsce w Dusky Bay (Fiordland, drugi koniec Wyspy Południowej) w 1773 w czasie drugiej podróży Cooka. Dodają także, że nie były to prawdziwe pieniądze, ale pozłacane krążki blaszane z wizerunkiem króla, specjalnie na ten cel produkowane przez organizatorów wypraw zamorskich...

(obiecanki cacanki)

...W 1936 pod Verdun we Francji, na słynnym polu bitwy z czasów Pierwszej Wojny Światowej, odbyło się spotkanie weteranów tej bitwy z obu stron okopów - Francuzów i Niemców. Spotkanie uwieńczono uroczystym nabożeństwem w czasie którego weterani ślubowali nigdy więcej nie strzelać jeden do drugiego. Za trzy lata znów się zaczęło..

(dwulicowa encyklopedia)

..Mała Encyklopedia Radziecka, wydanie z 1941, jest pewnym ewenementem wydawniczym. Pierwsze kilkadziesiąt tysięcy egzemplarzy pod hasłem "Franklin Roosevelt" opisuje prezydenta USA jako agenta wielkiego biznesu i podżegacza do wojen imperialistycznych. Następne kilkadziesiąt tysięcy książek tego samego wydania opisywało tegoż Roosevelta jako wyraziciela aspiracji ludu i przeciwnika faszystowskiej agresji. Przyczyna tej wolty - oczywiście wybuch wojny niemiecko -rosyjskiej i liczenie na amerykańskie dolary.

(dowcip językowy)

.. można zbudować sensowne zdanie w języku polskim złożone z 15 słów i 66 liter z użyciem tylko z dwu zgłosek i wykorzystaniem 4 liter alfabetu.. Kiedyś, na Mazurach, podsłuchałem taką oto rozmowę między synkiem i ojcem, obaj mazuzyli. Synek pyta: "Cy tata cyta cytaty taty Tacyta? Cyta tata?; cyta, cyta, tata cyta cytaty taty Tacyta." - odpowiedział ojciec. Przypuszczam, że to pewien rekord językowy.

(komputer do modlenia)

..Alan Roger, producent reklamowych programów telewizyjnych wymyślił sposób modlenia się przy pomocy komputera. Porównuje on swój system do elektronicznego różańca lub elektronicznego tybetańskiego młynka modlitewnego. Inny entuzjasta postępu, Sikh z Massachusetts, opracowuje wzorcowy program do recytowania mantr ze szczególnym zwróceniem uwagi na poprawność recytacji, co jest zasadniczym warunkiem skutecznego dotarcia do bóstw. Jak dotąd, obaj stracili znaczne sumy na tych przedsięwzięciach.. Ale, jak uczy historia, postęp i technologia wkracza, choć z pewnym opóźnieniem, do praktyk religijnych. Mamy żarówki elektryczne w kościołach, głośniki na minaretach, mikrofony przed ołtarzem, święcenie samochodów stało się w niektórych krajach czymś zwykłym i oczywistym, jak chrzczenie dzieci. Na pewno dojdzie do święcenia komputerów (a może już doszło?). A dlaczego poświęcony komputer nie miałby się modlić podobnie jak tybetański młynek modlitewny? Tymczasem wymienieni programiści uczą komputery modlić się za nas, potem komputery będą modlić się do nas, następny etap - to my będziemy modlić się do komputerów. Zalążki tego procesu już widać..

Złote myśli...

"Kłopot na tym świecie polega na tym, że głupcy są tak pewni siebie, a inteligentni tak pełni wątpliwości."

Bertrand Russell (1872 - 1970)

"Strasznie tu gorąco."

Stalin (spoza grobu)
(Notka ta wymaga dodatkowego wyjaśnienia. Nie jest to żart. W chęci kontaktowania się ze zmarłymi entuzjaści wykorzystują wszystkie wyobrażalne możliwości. Jednym z dziwniejszych sposobów nawiązywania kontaktu z nieboszczykami jest przesłuchiwanie pustej taśmy magnetofonowej (magnetofon nagrywa w zupełnej ciszy). Twórcą tej metody jest Dr Konstantine Raudive, Łotysz pracujący w Niemczech. W niezliczonych seansach przesłuchiwał taśmy wolniej, szybciej, od tyłu, i jak tylko można, aż dawało się wyłapać z tego szumu, jakieś zdania czy urywki zdań. Okazuje się, że zmarli są niezmiernie gadatliwi i na dodatek gadają wszyscy naraz we wszystkich możliwych językach. Tą drogą wyłowiono powyższą, jakże przekonywującą wypowiedź Wodza Ludzkości, który widocznie przebywa obecnie w wielce gorącym miejscu..)

Czy wiemy, że..

(miłość do samej śmierci..)

...istnieje jednak prawdziwa miłość do samej śmierci. Dosłownie. Myszka błotna z rodzaju Antechinus, przedstawicielka torbaczy (jak kangur czy opos), to jedyny przedstawiciel ssaków ginący w wyniku intensywnych stosunków płciowych. Samce tego gatunku tak zapamiętale oddają się rozpuście, że albo giną z wycieńczenia nie mając czasu na jedzenie, albo są zjadane przez drapieżników, bo na nic nie zważają uganiając się za samicami. Prawdziwa miłość nie zna granic.... rozsądku...

(smakosz)

...Sagawa, Japończyk mieszkający w Paryżu zamordował studentkę, która mu się opierała i ją zjadł. Sąd w Paryżu uznał go za wariata i wydalono go z Francji. W półtora roku po morderstwie został w Japonii wypuszczony na wolność. Napisał książkę, w której opisał wszystkie szczegóły morderstwa i motywy. Książka była bestsellerem, sprzedano 200.000 egzemplarzy. Jaka była motywacja morderstwa? Chciał po prostu zyskać sławę. A swoją drogą, mięso było najlepsze jakie kiedykolwiek kosztował, oświadczył ten dość oryginalny artysta sztuki kulinarnej. Jego psychoza polega na nieopanowanym strachu przed brakiem rozgłosu i sławy.

(drugi polski papież)

...Polska dała kościołowi nie jednego papieża, ale aż dwóch, a ściślej jednego prawdziwego papieża, a drugiego, z jakichś względów zmyślonego, istniejącego tylko w klasycznym dziele o historii kościoła. Legenda o nim, a właściwie o niej, jest nieśmiertelna i wielokrotnie wykorzystywana była przez wrogów kościoła. Chodzi o papieża Joannę VIII. Dosyć dokładny jej życiorys i opis panowania pojawił się w dziele arcybiskupa gnieżnieńskiego Marcina Polaka (Martin Polonus, Marcin z Tropawy, zm. 1279) p.t. "Chronicon pontificum et imperatorum" napisanym na zlecenie papieża Klemensa IV. Wedle tego dzieła, była to bardzo dzielna dziewczyna, pod męskim przebraniem dostała się do klasztoru w Fuldzie, potem z mnichem uciekła do Aten, wreszcie założyła szkołę w Rzymie. Uzyskała taką reputację, że po śmierci Leona IV jednogłośnie została wybrana papieżem w 855 roku (jako mężczyzna, oczywista). Panowała tylko 2 lata i 5 miesięcy. Panowanie skończyło się tragicznie - porodziła syna na ulicy między amfiteatrem a St. Clements, jedni mówią, że została ukamieniowana przez tłum, inni, że uwięziona. Jeszcze sobór w Konstancji w 1415 roku uważał istnienie Joanny za fakt historyczny. Szczegółowe badania wykazały jednak, że papieża Joanny nie było. Marcin Polak dał się zwieść fałszywymi informacjami podsuniętymi przez Greków, a mającymi na celu podważyć autorytet Rzymu.

Złote myśli...

"..łatwiej jest uczyć prawdy, niżeli oduczać fałszu!'

Maksymilian Jatowt
(polski dziennikarz w reportażach z USA z lat 1860-tych)

..sztuka, to moralne zaangażowanie ożenione z rozrywką.
Moralne zaangażowanie bez rozrywki to propaganda,
a rozrywka bez moralnego zaangażowania, to telewizja.

Tak przynajmniej twierdzi Rita Mae Brown.

Czy wiemy, że..

(postęp po iracku)

..agencje informacyjne podały (6.6.94), że w Iraku podnosi się kary za kradzież. Za pierwszy ukradziony samochód ucina się prawą rękę, za drugi - lewą nogę. Wynika z tego, że jeden złodziej może ukraść nie więcej niż cztery samochody. Popatrzmy co mówi na ten temat Koran: "Złodziejom ucinajcie obie ręce, jako zapłatę za ich czyny.." (5 sura: Stół, 42). Jak widać, na przestrzeni ostatnich 1300 lat surowość kar zmalała o całe 50 procent...

(radości Mołotowa)

...Dnia 9 września 1939 Wiaczesław Mołotow, ówczesny premier ZSRR (potem wieloletni minister spraw zagranicznych), złożył na ręce ambasadora III Rzeszy w Moskwie Schulenburga uroczyste gratulacje z okazji zdobycia Warszawy przez Armię Niemiecką. Pospieszył się tow. premier o parę tygodni, ale chciał być pierwszym, by Hitlerowi pogratulować tego wielkiego sukcesu. Warto tu dodać, że Schulenburg był skrytym wrogiem Hitlera i ostrzegał rzekomo samego Stalina przed niemieckimi planami ataku na ZSRR.

(Polka - matka królów)

...Świętosława, córka Mieszka I i Dąbrówki (967? - po 1014) wydana młodziutko za Eryka Zwycięskiego, króla Szwecji, a po jego śmierci za Swena I Widłobrodego, króla Danii, była matką aż dwóch władców. Obaj zapisali się w historii Europy, jeden z nich nosi nawet przydomek Wielkiego. Syn Świętosławy z Erykiem Zwycięskim Olaf III (985-1010) panował w Szwecji i otrzymał niezbyt miły przydomek Skötkonung (Król Nakładający Podatki), a syn ze Swenem I Widłobrodym, Kanut, był królem aż trzech królestw - Danii, Norwegii i Anglii. W Anglii nazywa się go Canute the Great, w Danii jest to Knud den Store (Wielki), w Norwegii zaś Knut den Mektige (Mocarny, Wspaniały). O samej królowej matce wiemy niewiele. Sagi nazywają ją Sigrida Storrada (Dumna), niektóre źródła Gunhildą. Pewnie z przydomkiem `Dumna' wiązać należy fakt, że już w 1002 została rozwódką.

(Wrocław wzorem czystości obyczajów)

..."Jeśli jakaś para wejdzie w stosunek nieuczciwy, musi wpierw iść do więzienia, a potem zostaje poślubiona, ale w zakrystii, i w wieńcu słomianym, który jej hycel na głowę zakłada i prowadzi do ślubu. Kto wiarę małżeńską łamie, zostaje ścięty." Tak opisywał Wrocław w połowie siedemnastego wieku Węgierski Simplicissimus, drapichrust i włóczęga, ale też dobry obserwator. Całe szczęście, że władza ludowa zapomniała o tej procedurze, bo jedna połowa Wrocławian poszłaby pod topór, pozostała zaś obsługiwana byłaby przez hycla..

(komputer a mózg)

...Jeden ze znanych komputerologów (M.Hunt) powiedział: "Im więcej wiem o komputerach, tym bardziej zdumiewa mnie ten, który nosimy w swojej czaszce. Gdzież jest komputer ważący zaledwie jakieś trzy funty, w którym można zachować 1011, a niektórzy sądzą, że aż 2.8 x 10^20 bitów informacji i zapamiętać całe życie?"

Dodajmy, komputer zasilany hamburgerem, kawą i papierosami, dysponujący własnym środkiem lokomocji, itd. itp... Na dodatek konstrukcja jego zakodowana jest w zaledwie około 10.000 genach. (2.8 x 10^20 = 280.000.000.000.000.000.000)

 

HOMEJUMP.GIF

(p. wydania książkowe)

(Dysponuję danymi źródłowymi podanych tu informacji
i chętnie udostępnię je osobom zainteresowanym.)

(C) Roman Antoszewski
Auckland, Nowa Zelandia

Site Meter